Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Niewidzialna półka na książki

1. Najpopularniejsza pionowa półka. Można ją kupić bez problemu w internecie. Choćby na allegro. Na załączonym gifie widać sposób montażu raz jak taka półka działa.
 
2. Wieszak na książki.
3. Wieża z książek
 4. Pijane książki
5. Książki do góry nogami
I na koniec jeszcze parę zdjęć:

http://hight3ch.com/wp-content/uploads/2006/05/InvisibleShelf.jpg
https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRLBzjjR0zE4RYGj5caYarQ9c0xzg4IWiDpouSG_o8kgbmc0UlBog
http://24.media.tumblr.com/tumblr_lkueaylJMM1qjg7fso1_500.jpg
http://www.design-moderne.com/wp-content/uploads/2012/11/img_conceal_shelf_5.jpg
http://demagz.com/wp-content/uploads/2010/09/invisible-bookshelf.jpg
http://www.pennysdaybook.com/wp-content/uploads/2013/01/teebooks_jofdi_com_1.jpg
http://www.decoholic.org/wp-content/uploads/2013/02/book_tower_bookshelf.jpg
http://media-cache-lt0.pinterest.com/upload/149252175120916083_7QuU2gHJ_c.jpg


piątek, 29 marca 2013

5 Rytuałów Tybetańskich

Tybetański eliksir młodości
Oparty na hatha jodze zestaw ćwiczeń tybetańskich przywraca zdrowie, odmładza ciało, wpływa korzystnie na samopoczucie fizyczne i psychiczne. Mechanizm działania rytuałów polega na harmonizowaniu pracy głównych czakr, co z kolei normalizuje funkcjonowanie odpowiednich gruczołów dokrewnych. Regularne praktykowanie "pięciu tybetańskich kroków do wiecznej młodości":
  • wzmacnia kondycję fizyczną
  • poprawia funkcjonowanie układu pokarmowego, oddechowego
    i krwionośnego
  • łagodzi napięcie mięśniowe i nerwowe
  • pomaga w osiągnięciu głębokiej relaksacji i dobrego samopoczucia
  • zwiększa jasność umysłu i powoduje przyrost energii witalnej

Rytuały tybetańskie
Rytuały tybetańskie dotarły na Zachód w pierwszej połowie XX wieku dzięki emerytowanemu pułkownikowi armii brytyjskiej. Człowiek ów zaintrygowany tajemniczymi opowieściami o starych, schorowanych ludziach odzyskujących zdrowie i witalność w tajemniczym klasztorze tybetańskim zorganizował wyprawę w celu odnalezienia tego eliksiru młodości. Po długich poszukiwaniach dotarł do klasztoru w odległych partiach Himalajów i pod okiem lamów nauczył się dokładnego wykonywania rytuałów. Ćwiczenia tybetańskie rozpowszechnione zostały przez Petera Kedlera, autora książki " Źródło wiecznej młodości".

OPIS ĆWICZEŃ

Rytuał 1. Stań prosto z rękami uniesionymi równolegle do podłogi. Palce złączone razem, dłonie otwarte, skierowane ku dołowi. Zacznij obracać się wokół własnej osi zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Wirowanie zacznij i zakończ powoli zwiększając i zmniejszając prędkość stopniowo. Stopy mają podążać za rękami, a nie odwrotnie. Wzrok skup na dowolnym punkcie na wyskości oczu. Aby uniknąć zawrotów głowy, po zakończeniu obrotów stań na lekko rozstawionych nogach, złóż dłonie przed sobą na wysokości mostka i skup wzrok na zetknietych kciukach.


Rytuał 2. Połóż się na plecach. Wyprostuj nogi i złącz kostki. Ręce z dłońmi ułożonymi płasko na podłodze wyciągnij po obu stronach ciała. Wdychając powietrze przez nos unieś nogi o nieco ponad 90 stopni w górę i jednocześnie podnieś głowę przyciągając podbródek do piersi. Ćwiczenie powinno się wykonywać jednym płynnym ruchem. Następnie robiąc wydech, powróć do pozycji wyjściowej opuszczając powoli na podłogę zarówno głowę, jak i wyprostowane nogi. Palce u nóg powinny być wyprostowane, a niższe partie pleców oparte o podłogę. Aby ułatwić sobie doprowadzenie nóg do pionu, wyprowadzaj ruch od pięt, możesz również podłożyć dłonie pod pośladki.


Rytuał 3. Uklęknij opierając zagięte palce stóp o podłogę. Nogi rozstaw na szerokość bioder. Dłonie ułóż z tyłu ud tuż pod pośladkami.Wyprostuj kręgosłup, przyciągnij podbródek do klatki piersiowej. Następnie robiąc wdech odchyl głowę do tyłu najdalej jak potrafisz. Robiąc wydech powróć do pozycji wyjściowej. Pamiętaj o tym, aby przed skłonem głowy do przodu naprężyć kark, dopiero potem skłoń prowadzoną przez podbródek głowę do piersi, a następnie ostrożnie odchyl ją do tyłu (podbródek nadal prowadzi głowę). Napinaj mięśnie pośladków i unikaj wygięcia kręgosłupa w części krzyżowej.


Rytuał 4. Usiądź na podłodze z wyprostowanymi i lekko rozstawionymi nogami, tak aby stopy były oddalone od siebie o około 25 cm. Wyprostuj kręgosłup, dłonie oprzyj płasko na ziemii, tuż przy biodrach. Przyciągnij podbródek do klatki piersiowej. Robiąc wdech unieś biodra i jednocześnie zegnij nogi w kolanach (podeszwy stóp oparte o podłoże), odchylając jednocześnie głowę do tyłu.Tułów powinien znajdować się w linii prostej z udami, równolegle do podłogi, natomiast ramiona i łydki prostopadle do ziemii. Wydychając powietrze powróć do pozycji początkowej. Przed skłonem głowy, napręż szyję, z tej pozycji - za brodą ostrożnie przechyl głowę do tyłu. Wyprowadzaj ruch ciała z miednicy i dolnej części pleców, wypychaj miednicę w kierunku stóp.


Rytuał 5. Połóz sie twarzą do ziemi, z wyprostowanymi nogami i podwiniętymi palcami stóp. Opieraj się na rękach, trzymaj dłonie skierowane wnętrzem do dołu. Ramiona i nogi powinny być odsunięte od siebie o około 60 cm. Unieś ciało, całkowicie wyprostuj ręce. Kręgosłup wygnij w łuk, tak aby uwypukliła się klatka piersiowa, a dolna częśc pleców była zapadnięta. Głowę trzymaj wysoko, odchyloną do tyłu. Następnie wykonaj wdech i jednocześnie zegnij ciało na wysokości bioder i doprowadź je do pozycji przypominającej kształtem odwróconą literę "V", równocześnie przyciągnij brodę do piersi. Zrób wydech powracając do pozycji wyjściowej. Ćwiczenie wykonuj na nieślizgającym się podłożu, najlepiej na boso. Aby uniknąć osłabienia lędźwiowej części kręgosłupa, napinaj mięśnie pośladków. Do pozycji wyjściowej (leżenie na ziemii) powróć dopiero po zakończeniu pełnego cyklu powtórzeń.


Po zakończeniu każdej serii jednego pełnego ćwiczenia stań ze złączonymi stopami i rękami opartymi na biodrach. Weź głęboki oddech, wdychając powietrze przez nos. Następnie wykonaj wydech przez otwarte usta ułożone w kszytałcie litery "o". Po każdym pełnym ćwiczeniu zrób 2 takie oddechy.

Kiedy wykonasz już wszystkie rytuały, połóż się na plecach i rozluźnij przez kilka minut. Oddychaj powoli i spokojnie wczuwając się we własne ciało.
 

Szósty rytuał
Istnieje również szósty rytuał będący uzupełnieniem pozostałych. Ma on na celu zapobiec utracie energii związanej z aktem seksualnym. Osoby żyjące w celibacie mogą dzieki niemu uwolnić sie od napięcia i efektywniej wykorzystać zgromadzoną energię seksualną. Część ćwiczących twierdzi, że poprzez ten rytuał odczucia seksualne stają się subtelniejsze i bardziej uduchowione. Wykonywanie tego ćwiczenia powinno się rozpocząć dopiero po regularnym praktykowaniu przez szereg tygodni, a nawet miesięcy pięciu rytuałów, tak aby organizm został odpowiednio oczyszczony i zharmonizowany, a tym samym przygotowany na wykorzystanie energii uwalnianej podczas szóstego ćwiczenia. Aktywność seksualna oraz szósty rytuał nie wykluczają się wzajemnie, jednak należy pamiętać, aby przez kilka godzin po wykonywaniu tego ćwiczenia nie odbywać stosunków seksualnych. Niektórzy twierdzą, że praktykowanie tego rytuału przez osoby w wieku 18-19 lat może zaburzyć naturalny rozwój ośrodków energetycznych na które on oddziałuje.
OPIS ĆWICZENIA

Stań prosto z rękoma opartymi na biodrach i stopami rozstawionymi na około 10 cm. Weź głęboki wdech, a następnie wydech przez usta ułożone w kształcie litery "o". Podczas wydechu pochyl sie do przodu opierając ręce o kolana. Pochylony, całkowicie opróżnij płuca z powietrza, wciagając jednocześnie mięśnie brzucha. Wstrzymując oddech i wciagając brzuch, powróć do pozycji początkowej (ciało wyprostowane, ręce na biodrach). Wstrzymaj oddech przez kilka sekund. Następnie weź długi, powolny, głęboki wdech i rozluźnij się. Ćwiczenie powtórz maksymalnie do 3 razy. Na koniec weź 2 głębokie oddechy (wdech przez nos, wydech przez usta ułożone w kształcie litery "o").


Praktyczne wskazówki
Rytuały tybetańskie mogą poprawić nasze samopoczucie psycho-fizyczne jeżeli będziemy pamiętać o kilku ważnych zasadach podczas ich wykonywania. Oto one:
  • według literatury, ćwiczenia najlepiej wykonywać w serii po 21 każde, przkroczenie tej liczby powtórzeń nie przynosi dodatkowego efektu energetycznego; najkorzystniej jest rozpocząć od 3 powtórzeń,
    a następnie "dokładać" 2 powtórki w kolejnych dniach; pamiętaj, że
    każdy organizm jest inny, dlatego liczba powtórzeń przy których
    dana osoba czuje się dobrze jest sprawą indywidualną i równie dobrze
    może ona wynosić 7, 9 lub 13; wsłuchaj się w siebie, niech Twoje samopoczucie będzie Twoim doradcą i przewodnikiem;
  • rytuały najlepiej jest wykonywać rano przed śniadaniem; można
    ćwiczyć również wieczorem, jednak nie później niż o godzinie 18,
    gdyż w przeciwnym razie mogą wystąpić problemy z zaśnięciem spowodowane nadmiernym pobudzeniem organizmu;
  • w trakcie ćwiczeń oddychaj lekko i spokojnie; przy każdym ćwiczeniu
    zwróć uwagę na synchronizację oddechu z ruchem, a więc na
    równoczesne wykonywanie ruchu i oddechu; czas rozpoczęcia
    oddechu jest zgodny z chwilą rozpoczęcia ruchu; generalnie obowiazuje zasada, że przy ruchu od podłoża w górę wykonujemy wdech, natomiast
    przy powrocie do pozycji wyjściowej (ruch w kierunku podłoża)
    wykonujemy wydech; pamiętaj o tym, aby nigdy nie wstrzymywać
    oddechu;
  • ćwicz tylko wtedy kiedy czujesz się zdrowo; przy chorobach z gorączką, menstruacji, po zabiegach chirurgicznych należy ćwiczenia przerwać; w przypadku choroby układu krążenia, choroby Parkinsona, nadczynności tarczycy, stwardnienia rozsianego, dyskopatii, przepukliny, artretyzmu, a także ciąży skonsultuj z lekarzem, czy możesz wykonywać tego rodzaju ćwiczenia;
  • pamiętaj o tym, że rytuały tybetańskie to przede wszystkim rytuały energetyczne, a nie sport wyczynowy; wykonuj te ćwiczenia powoli, starannie i świadomie traktując je jako rodzaj medytacji.

Bad Artist | Richard Jackson!

Richard Jackson i już. Czasami właśnie tak mam ochotę przedstawić artystę, który w swojej działalności jest wystarczająco charakterystyczny, i zbędne są informacje o tym skąd, po co i dlaczego, najważniejsze jest to co widać.

Kontrowersyjny, 74-o latek swoją przygodę ze sztuką rozpoczął od malarstwa. Kolory i farba w jego pracy mają ogromne znaczenie, ale nie tylko na płótnie, a także w formie rzeźby..Urodził się w Sacramento, obecnie mieszka w Los Angeles. Wszystko co tworzy posiada monumentalny, kontrowersyjny, humorystyczny czy skrajny wyraz i niewątpliwie jest jedyny w swoim rodzaju.

Ostatnio mogliście natknąć się na jedną z najnowszych realizacji Richarda Jacksona, którą prezentujemy jako pierwszą poniżej. "Bad Dog" to po prostu niegrzeczny pies, który zaznacza swój teren przy Orange County Museum of Art (OCMA) w Kalifornii..
 
 

poniedziałek, 9 lipca 2012

Paweł Zawiślak

Paweł Zawiślak, rodowity Warszawiak ukończył Akademię Sztuk Pięknych we Wrocławiu, a obecnie stacjonuje w Moskwie.

Prawdziwy artysta, w swoich pracach nieprzewidywalny i oryginalny , a w kontakcie miły i skromny.
Prowadzi bloga pod nazwą Kropki Kreski, na którym można śledzić jego poczynania oraz podziwiać wszystkie prace i projekty artysty.


Różnorodność, wyraziste kolory, dopracowane detale i ciekawe koncepty- to wszystko daje się zauważyć w pracach Pawła, które powstają przy użyciu, cienkopisów, kredek, farb, mazaków i komputera.


Ma na swoim koncie wiele nagród, wystawy indywidualne oraz ciekawe kolaboracje z innymi artystami, projektantami, a także dużymi markami jak chociażby Converse i  firma jubilerska W. KRUK.

Publikacje  jego prac pojawiały się już w takich magazynach jak  Exclusiv Magazine, Gala, Men Magazine, Vice czy Viva!
 

Skąd się wziąłeś ... Ze spotkania plemnika z komórką jajową.

Jak długo tworzysz .. Tworzę od siódmego roku życia, od pierwszych otrzymanych mazaków.

Najważniejsze dotychczasowe osiągnięcie ... Nie przywiązuję wagi do osiągnięć, tytułów i zaszczytów.
Dorosłem. Najważniejsze jest, że konsekwentnie pracuję.

Najbardziej lubisz ... Najbardziej lubię się przytulać.

Denerwuje Cię ... Nie myślę o tym, staram się nie marnować energii.

Marzysz o ... Marzę o ciągłym rozwoju, poszerzaniu wiedzy i percepcji,
o szkoleniu warsztatu, o nowych studiach.

Co daje Ci Sztuka ... Wszystko zależy od tego co w danym momencie tworzę lub czym się fascynuję.
Sztuka daje mi spokój ale i niesie chaos.
Muzyka ... Bez muzyki nie umiem żyć, towarzyszy mi przy każdej kreacji.

Znienawidzony dźwięk ... Każdy dżwięk jest dla mnie wartościowy.
A w Moskwie … Tutaj ciężko pracuję i  tworzę. Tutaj na nowo uczę się siebie.

Twoje ostatnie zdanie ... Non omnis moriar.

źródło: http://www.czytajniepytaj.pl/art/art-tygodnia-pawel-zawislak-783.html

czwartek, 31 maja 2012

Integracja świadomego i podświadomego umysłu

Co to jest podświadomość? Niektórzy psychologowie i inni myśliciele określają
podświadomość jako rezerwuar całej wewnętrznej mocy. W rzeczywistości, jest to rezerwuar
wszelkich naszych iluzji. Faktycznie mówią oni o Prawdziwym Ja, które znajduje się "pod"
podświadomością. To podświadomość zakrywa naszą boską esencję, blokując jej przepływ,
czyniąc świadomość nieświadomą i powodując ignorancję.
Podświadomość została stworzona do wykonywania zadań w sposób automatyczny, tak
aby nie obciążać świadomego umysłu monotonnymi szczegółami, takimi jak bicie serca czy
oddychanie. Jest podobna do automatycznego pilota, przejmującego pewne zadania po to, aby
prawdziwy pilot mógł myśleć i robić co innego. Niestety, nadużyliśmy tego daru i zamiast
nam ułatwiać życie, podświadomość trzyma nas w uśpieniu. Podświadomy umysł oznacza coś, co jest "pod" i poza normalnym obszarem świadomości.
Jesteśmy świadomi swego świadomego umysłu, ale nie jesteśmy świadomi swej
podświadomości. Jest tak dlatego, że wraz z pierwszym aktem stłumienia i wyparcia czegoś,
wycofaliśmy swoją świadomość z części Stworzenia i w ten sposób oddzieliliśmy się od
rzeczywistości, tworząc "negatywną" podświadomość. Ta część podświadomego umysłu nie
istniała, dopóki jej nie stworzyliśmy, negatywnie coś osądzając. Za każdym razem, gdy
wycofujemy z czegoś świadomość i coś z niej wypieramy, powiększamy podświadomy umysł
kosztem świadomego. Odtrącając rzeczywistość przez uznanie czegoś za nieprzyjemne i
spychając ją do podświadomości, coraz bardziej ograniczamy nasz świadomy umysł. O takiej
"ciemności" mówi Nowy Testament. Wycofanie świadomości z jakiegokolwiek
doświadczenia, które oceniamy negatywnie, powoduje "osunięcie" się świadomości w
podświadomość i ciemność.
Gdy zaczynamy skupiać się na sobie dzięki rozmaitym technikom, takim jak: integracja
oddechem, rebirthing, joga, medytacja itd., nasza esencja lub, inaczej, nieskończona
wewnętrzna istota zaczyna się krystalizować i wyrażać siebie. Kiedy owa wewnętrzna istota,
czyli bezwarunkowa wewnętrzna ekstaza, staje się wyraźniejsza, zaczyna wywierać coraz
większy wpływ na naszą zewnętrzną istotę.
Podświadomy umysł symbolizowany jest w chrześcijaństwie jako "grzech pierworodny".
-z książki Sisson P. Colin "Wewnętrzne przebudzenie"

niedziela, 20 maja 2012

Jackson Pollock


Jackson Pollock (ur. 28 stycznia 1912, zm. 11 sierpnia 1956) – malarz amerykański, przedstawiciel ekspresjonizmu abstrakcyjnego.

WIĘCEJ OBRAZÓW

Jeden z moich ulubionych artystów.

środa, 9 maja 2012

Niesamowite obrazy olejne Hsin Yao Tsenga

Hsin-Yao Tseng urodził się na Tajwanie w 1986 roku. W wieku 10 lat zafascynował się malarstwem i samemu starał się rozwijać swoją pasję. W początkowym stadium swojej twórczości był samoukiem, a w 2009 roku ukończył Akademię Sztuk Pięknych w San Francisco. 

Zapraszam do odwiedzenia strony gdzie znajdziecie więcej jego prac:


http://www.joemonster.org/art/18669/Niesamowite_obrazy_olejne_Hsin_Yao_Tsenga

piątek, 4 maja 2012

Osho: Nie wierzę w wegetarianizm

Nie wierzę w wegetarianizm, gdyż nie wierzę w nic. Moi uczniowie są wegetarianami, ale nie jest to żadna zasada, żadna reguła. Są wegetarianami, gdyż medytacja czyni ich bardziej ludzkimi, bardziej kierującymi się sercem, przez co są w stanie zrozumieć całą głupotę ludzi, którzy zabijają żyjące istoty, aby je zjadać. Wegetarianami czyni ich nie żadna reguła, ale wrażliwość, estetyka, świadomość.

Nie nauczam wegetarianizmu - on jest produktem ubocznym medytacji. Gdziekolwiek ludzie medytują, stają się wegetarianami - zawsze, od tysięcy lat.
Najstarszą religią ludzkości jest dżinizm. Jest to mało rozpowszechniona religia - jej zasięg ogranicza się do Indii. Dżiniści nie wierzą w Boga, więc nie modlą się. Gdy nie ma Boga i modlitwy, co pozostaje dla religii? Bóg jest czymś zewnętrznym, więc modlitwa adresowana jest do kogoś na zewnątrz. Odrzucenie Boga i modlitwy to nic innego jak stwierdzenie: “Teraz chcę skierować się do wewnątrz”. I medytacja jest właśnie drogą do wewnątrz.

Od tysięcy lat dżiniści są wegetarianami. Wszyscy ich mistrzowie - nazywają ich tirthankarami, czyli mesjaszami - pochodzili z kasty wojowników, jedli mięso. Cóż więc się stało? Otóż medytacja wywołała w ich życiu rewolucję - nie tylko wytrąciła im miecze z rąk, ale także rozbudziła w nich miłość do istnienia. Wegetarianizm jest częścią tej rewolucji.

To samo stało się z buddyzmem. Budda nie wierzył w Boga, nie wierzył w modlitwę. I powtórzę: gdy Bóg i modlitwa znikają, jedyną rzeczą jaka pozostaje jest skierowanie się do wewnątrz. Budda także pochodził z kasty wojowników, był synem króla, jadł mięso. Lecz gdy poznał smak medytacji, pojawił się także - jako produkt uboczny - wegetarianizm: jak możesz zabijać; jak możesz niszczyć życie, gdy są dostępne wszelkie inne rodzaje pożywienia?

Nie ma to nic wspólnego z religią. To kwestia twojej wrażliwości, estetyki i rozumienia.


Dżinizm i buddyzm to jedyne religie bez Boga i modlitwy, i obie automatycznie stały się wegetariańskie. To samo dzieje się z moimi uczniami.


Chrześcijanie jedzą mięso, mahometanie jedzą mięso, judaiści jedzą mięso... gdyż żadna z tych religii nie przeżyła rewolucji, którą powoduje medytacja. Chrześcijaństwo, islam, judaizm nie znają medytacji. Wyznawcy tych religii modlą się do fikcyjnego Boga, co nie powoduje żadnej przemiany, gdyż Bóg nie istnieje. Twoje modlitwy są adresowane do pustych przestworzy - nigdy nigdzie nie docierają, nigdy nikt ich nie słyszy, nigdy na nie nikt nie odpowie. Nie istnieje nikt, kto mógłby na nie odpowiedzieć. Wszystkie religie, które koncentrują się na Bogu, dopuszczają jedzenie mięsa. Postaraj się zrozumieć to zjawisko.

Dlaczego moi uczniowie są wegetarianami? Nie wymagam niejedzenia mięsa. Moi uczniowie to nie George Bernard Shaw i jego fabianie, dla których wegetarianizm to religia. Ani Shaw, ani fabianie nie wiedzieli nic o medytacji, byli zwykłymi ekscentrykami, chcącymi robić coś innego niż inni ludzie, żeby czuć się od nich lepiej; żeby się wywyższyć; żeby być bardziej świętym. Wegetarianizm stał się ich filozofią.

Niejedzenie mięsa nie jest moją filozofią - jest produktem ubocznym. Nie kładę nacisku na wegetarianizm - kładę nacisk na medytację. Bądź bardziej uważny, bardziej cichy, bardziej radosny... i postaraj się odnaleźć najgłębsze centrum swojego istnienia. A inne rzeczy przyjdą same - gdy przychodzą same, wtedy nie ma żadnego tłumienia, walki, zmagania się, torturowania. Gdyż jeśli uczynisz z wegetarianizmu swoją religię lub filozofię, gdzieś głębiej będziesz ciągle pragnął mięsa, będziesz podświadomie o nim myślał... w ten sposób wegetarianizm będzie jedynie przykrywką i dekoracją twojego ego.

Niech twoją religią będzie medytacja. A wszystko inne przyjdzie samo. Nie będziesz musiał tego wymuszać, nie będziesz musiał narzucać sobie jakiejś dyscypliny. Nie mam nic wspólnego z wegetarianizmem, ale wiem, że jeśli będziesz medytował, pojawi się w tobie nowa wrażliwość - nie będzie możliwe zabijanie zwierząt; nie będzie możliwe zabijanie żywych istot.

Najsmaczniejsze dania znajdziesz u dżinistów i buddystów; u ludzi, którzy medytują.


Ziemia pełna jest wegetariańskiego pożywienia - owoce, warzywa... Jednak miliony innych ludzi zabijają i jedzą mięso zwierząt. To nic innego jak kanibalizm. Według teorii Darwina pochodzimy od zwierząt - zabijasz więc i zjadasz własnych przodków! Czy nie napawa cię to obrzydzeniem?


Zwierzęta natychmiast wyczuwają twoją wrażliwość. Na teren mojej wspólnoty ściągają sarny, jelenie, łosie. Nikt na nie tu nie poluje. Poza terenem wspólnoty możesz usłyszeć odgłosy polowania - zabijają sarny... zabijają te piękne, kochane zwierzęta. Więc sarny przenoszą się do nas. Na łąkach zasialiśmy dla nich specjalny rodzaj trawy. Szanujemy zwierzęta, a one to wyczuwają - gdy jedziesz samochodem i trąbisz, one wcale się nie boją - stoją na drodze i medytują. Wiedzą, że nie stanie się im tu żadna krzywda, więc się nie spieszą.

Mamy tu ponad trzysta pawi. Włóczą się wokoło, są wspaniałe i szalone - gdy jedziesz drogą, nawet nie raczą z niej zejść, wskakują na maskę samochodu... zwierzęta rozumieją, że ludzie nie są tu ich wrogami; że ludzie są ich częścią - są przyjaciółmi.

Zwierzęta są częścią nas, także drzewa są częścią nas. Naukowcy odkryli, że drzewa czują i są nawet bardziej wrażliwe od nas. Umieszczono na drzewach specjalne urządzenia, rodzaj kardiografów, które pokazują “bicie serca” drzew. Gdy do drzewa podchodził człowiek mający je ściąć, kardiogram natychmiast wykazywał silną reakcję drzewa - tak jakby się bało. W dodatku nie tylko ono - także pozostałe drzewa reagowały, mimo iż ścięte miało być tylko jedno drzewo... pozostałe współczuły... Lecz najdziwniejsze było to, że jeśli nadchodzący z siekierą człowiek jedynie udawał, że zamierza je ściąć, wtedy wykres kardiogramu był harmonijny. To nieprawdopodobne - drzewo wyczuwało, czy człowiek naprawdę chce je ściąć, czy tylko udaje!

Drzewa są bardziej wrażliwe od ciebie. Nie byłbyś w stanie rozpoznać, czy ten facet z siekierą zamierza cię nią uderzyć, czy tylko udaje. Twoja wrażliwość nie byłaby w stanie tego rozpoznać.

Od tysięcy lat człowiek żyje tak niewrażliwie, że utracił jedną z cenniejszych właściwości swojego istnienia. Medytacja jest tym, co przywraca ci wrażliwość. Człowiek, który poznał ekstazę medytacji staje się tak wrażliwy jak drzewa, jak zwierzęta, jak cała egzystencja.


Ta wrażliwość czyni moich uczniów wegetarianami. Wrażliwość przywrócona dzięki medytacji czyni cię współczującym, kochającym, czującym piękno. Stajesz się wrażliwy na wspaniałą muzykę - muzykę wiatru wiejącego wśród sosen; muzykę płynącego strumienia. Stajesz się wrażliwy także na muzykę ciszy - jest pozbawiona dźwięków, ale można ją poczuć. Czy potrafisz wsłuchać się w ciszę? Czy potrafisz poczuć, że wszyscy ludzie są jednym - pulsują tym samym rytmem; ich serca biją w tym samym rytmie?


Wegetarianizm jest niewielką rzeczą. Musimy stworzyć świat wypełniony ludźmi wrażliwymi, którzy rozumieją muzykę, poezję, malarstwo; którzy rozumieją naturę; którzy rozumieją piękno ludzkiego istnienia; którzy rozumieją otaczający ich świat - gwiazdy, księżyc, słońce. Zwykły ptak lecący na wietrze może wypełnić cię bezgraniczną radością. Wolność małego ptaka, jego śpiew - mogą wywołać w tobie taniec, rozbudzić pieśń.

Ludzkość utraciła serce. Musimy je przywrócić tym, którzy tego pragną.
Oto moje nauczanie.
Samo z siebie
To, co jesz, nie uczyni cię duchowym. Ale jeśli jesteś duchowy, twoje żywieniowe nawyki same się zmienią.

To, co jesz, nie ma znaczenia. Możesz być wegetarianinem i jednocześnie być skrajnie okrutny. Możesz być nie-wegetarianinem i jednocześnie być wypełniony miłością i ciepłem. To, co jesz, nie ma tu znaczenia.

Zatem – podkreślam to – jeśli skierujesz się w stronę medytacji, wtedy krok po kroku, staniesz się wegeterianinem. Automatycznie. Nie będziesz się nawet musiał tym kłopotać. Stanie się to automatycznie.

Jeśli wegetarianizm przychodzi do ciebie poprzez medytację – to piękne. Jeśli wegetarianizm przychodzi do ciebie poprzez manipulację umysłu – to trochę gorzej. Jeśli jesteś manipulowany przez własny umysł, że wegetarianizm doprowadzi cię do duchowości, możesz się oszukać.

Możesz zmienić ubranie, zmienić swoją dietę, ale nie będzie to prawdziwa przemiana.

Prawdziwa przemiana musi się dokonać wewnątrz ciebie.
Cała reszta pojawi się sama.