Po prostu napij się herbaty!
Ta codzienna czynność może być
rytuałem, sztuką i głębokim przeżyciem. Filiżanka herbaty to świetny
sposób na odnalezienie spokoju ducha.
Chińczycy parzą herbatę od tysięcy lat. Rozróżniają picie herbaty – he
cha i jej kosztowanie – pin cha. Pijąc, zaspokajasz pragnienie, ale aby
jej naprawdę skosztować, zatrzymaj się, poddaj temu urokowi.
Popatrz na suche liście – zauważ ich kolor, zwinięcie, potem wrzuć je
do rozgrzanego czajniczka i wąchaj przed zalaniem wrzącą wodą. Zaparz
kilkakrotnie. Sącząc gorący płyn, zwracaj uwagę na jego kolor, zapach i
smak. Na koniec wyjmij liście na talerzyk i obejrzyj raz jeszcze. Jeden
pęd herbaciany to zwykle jeden pąk xin i trzy liście ye. Xin to po
chińsku także serce.
Sztuka herbaty
Moc czterech skarbów
Wyrafinowany sposób parzenia herbaty, zwany gong fu cha (herbata
pracochłonna), pochodzi z południowo-wschodnich Chin. Podstawowe
przybory używane do jej przygotowania to tzw. cztery skarby: duży
ceramiczny czajnik do gotowania wody, piecyk opalany węglem drzewnym,
czajniczek do parzenia z purpurowej kamionki i porcelanowe lub
kamionkowe czarki.
Pierwsze parzenie: jeżeli trwa krótko, zaledwie kilka sekund, nazywane
jest „budzeniem herbaty”. Napar z niego można wylać, a jeśli tego nie
robimy, dajmy herbacie więcej czasu (co najmniej 30 sekund).
Najsilniejszym i najwartościowszym jest z reguły napar z drugiego
parzenia. Kolejne powinny być dłuższe, ponieważ herbata staje się coraz
słabsza.
Kosztowanie herbaty może prowadzić do cha yi (biegłości, doskonałości
warsztatowej), dalej do cha dao (sztuki, tworzenia piękna), by w końcu
stać się drogą do samodoskonalenia i duchowego rozwoju.
Cztery obszary tej sztuki to: mei – piękno naczyń oraz innych
towarzyszących ceremonii dzieł oraz otoczenia, jian – zdrowie, zarówno
duszy, jak i ciała, xing – kształtowanie charakteru i moralności, oraz
lun – podtrzymywanie kontaktów międzyludzkich. Są one podstawą
harmonijnego życia.
Zatrzymaj się!
Piękno codzienności
Herbata pomaga oderwać się od trosk, doświadczyć spokoju i dostrzec
piękno rzeczy małych. Ma też dobroczynny wpływ na zdrowie. Jeśli
nauczymy się pić herbatę w skupieniu, będziemy umieli w skupieniu
zajmować się również innymi sprawami. Wtedy nawet krótkie spotkanie
przyniesie dobrą zmianę. Bo herbata mówi: „zatrzymaj się”. Przywraca
naturalny porządek rzeczy, pokazując, jak niewiele potrzeba, by takim
się stał. Wystarczą woda, liście, czajniczek i czarka.
Usiądź i napij się herbaty. Nie rób nic innego. Skup się na tej chwili.
Zaproś przyjaciół, przygotuj ładne naczynia i nastrojową muzykę.
Herbatę dobrze jest kosztować godzinę po jedzeniu lub pół godziny przed,
tak, by w pełni jej posmakować. Zadbaj, by była to herbata dobrej
jakości, ładne naczynia, piękne otoczenie i przyjazne osoby.
Jeśli cieszysz się taką chwilą w samotności, rozgrzej najpierw
wrzątkiem czajniczek i kubek, filiżankę lub czarkę. Powąchaj suche
liście, zobacz, jakie mają kolory i kształty. Potem wylej wrzątek, a do
gorącego czajniczka (lub kubka z zaparzaczem) wrzuć liście. Zamknij go i
po chwili sprawdź, jak się zmienił ich zapach. Następnie zalej herbatę
lekko przestudzoną wodą (odpowiednio do rodzaju herbaty: zieloną – ok.
70 st. C, białą – 80, żółtą – 85, turkusową – 85-90, czerwoną – 90,
czarną – 95). Odczekaj około pół minuty (czas zależy od rodzaju herbaty,
ilości liści, temperatury wody i tego, jaką moc naparu chcemy
otrzymać). Przelej płyn do naczynia, zobacz, jaki przybrał kolor,
poznaj jego smak i zapach. Pomyśl, z czym miłym ci się kojarzy. Gdy
wypijesz, zalej tę samą herbatę ponownie wodą. Powtarzaj wszystkie
czynności parzenia tak długo, jak długo będziesz mieć na nie i na smak
herbaty ochotę.
Smak medytacji
Herbata a filozofia
Jako pierwsi herbatę zaczęli uprawiać mnisi buddyjscy. Cenili ją za to,
że orzeźwiała, rozpraszała senność i pomagała wytrwać w medytacjach. Z
czasem niektóre jej właściwości zaczęto traktować jako symbole
wyrażające pewne myśli buddyjskiej filozofii. Jej gorzki smak kojarzył
się z cierpieniem i goryczą, nierozerwalnie związanymi z ludzką
egzystencją, a spokój i skupienie, towarzyszące rytuałowi picia herbaty,
były podobne do stanu umysłu podczas medytacji.
Prawdziwe kosztowanie herbaty wymaga oderwania myśli od trosk
codziennego życia, od przeszłości i przyszłości, od wszystkiego, co może
nas rozpraszać. Istnieje nawet takie powiedzenie: „medytacja i herbata
mają ten sam smak”. Bo tak jak początkowo gorzki napar zmienia się po
chwili w słodki, tak i w medytacji – choć wydaje się trudna i
niezrozumiała – można się po pewnym czasie rozsmakować.
Wyraźny wpływ na estetykę herbaty wywarło taoistyczne umiłowanie natury
i prostego piękna. Taoiści postulowali dążenie do zatarcia różnicy
między „ja” a światem zewnętrznym, co pomagało osiągnąć jedność z
naturą. Ta postawa wu ji stała się jedną z najważniejszych myśli
związanych ze sztuką parzenia herbaty, która jest towarzyszeniem jej w
ciągłych przemianach. Uważana była przez taoistów za drogę do harmonii z
naturą, a także za panaceum na wszelkie choroby, a nawet za środek
zapewniający nieśmiertelność.
Sztuka parzenia herbaty jest związana z konfucjańską koncepcją „drogi
środka”, szukania umiaru i niepopadania w skrajności. Była ulubioną
rozrywką wielu konfucjanistów, towarzyszyła spotkaniom artystów i
uczonych. Ceniono ją między innymi za to, że nie prowadziła do upojenia.
Rytuał picia herbaty sprzyjał także podtrzymywaniu więzi
międzyludzkich, kształtował charakter, uczył lojalności, troskliwości,
przyjaźni i wzajemności.
6 rodzajów herbaty
Zielone – niefermentowane. Ich liście zachowują
zielony kolor i właściwości najbardziej zbliżone do świeżych liści
herbacianych. To najstarszy i najpopularniejszy rodzaj herbaty w
Chinach.
Białe – lekko fermentowane. Wytwarzane przeważnie z
najmłodszych liści i nierozwiniętych pąków liściowych, pokrytych
drobnym, białym puszkiem, któremu zawdzięczają swoją nazwę. Ich napar ma
słomkowy kolor, delikatny smak i zapach.
Żółte - lekko fermentowane w specjalnym procesie, zwanym fermentacją nieenzymatyczną. Bardzo rzadkie, produkowane wyłącznie w Chinach.
Turkusowe (nazywane też wulongami) – różnorodna grupa
herbat częściowo fermentowanych: od lekko fermentowanych o
właściwościach zbliżonych do herbaty zielonej, po mocno fermentowane
podobne do herbaty czerwonej. Najbardziej popularne w Chinach
południowo-wschodnich i na Tajwanie.
Czerwone – całkowicie fermentowane, na Zachodzie zwane
czarnymi. Najpowszechniejszy obecnie na świecie rodzaj herbaty
pochodzącej z Chin. Wytwarza się ją również w krajach Azji, Afryki i
Ameryki Południowej.
Czarne – na Zachodzie nazywane niekiedy czerwonymi. Są
to herbaty dojrzewające, poddawane procesowi fermentacji, który nadaje
im bardzo ciemny, niemal czarny kolor i specyficzny ziemisty smak.
Najbardziej znaną z tej grupy jest herbata Pu’er.
-artykuł Magdaleny Rybak "Po prostu napi się herbaty!"
http://zwierciadlo.pl/2011/cialo-dusza-umysl/po-prostu-napij-sie-herbaty